VI Warszawski Festiwal Fotografii Artystycznej 2010

imprezy towarzyszĄce

Aukcja Polskiej Fotografii Kolekcjonerskiej

“Fotografia Kolekcjonerska” to projekt, który ewoluuje, rozwija się, zmienia, niczym żywy organizm. Inicjatorami tego przedsięwzięcia są Artinfo.pl Portal Rynku Sztuki oraz Dom Aukcyjny Rempex. Na polskim rynku to ewenement, by organizować wystawę i aukcję poświęconą fotografii dwa razy do roku. Pierwsze edycje skupiały się na ukazaniu twórczości polskich fotografów, artystów. Można było nabyć prace uznanych twórców, ikon polskiej fotografii. Nie chodzi tylko o znane nazwiska. Projekt zakładał i nadal zakłada, także promocję współczesnej, młodej fotografii. Obok znakomitych artystów pojawiają się nazwiska mało znane, które także dzięki temu projektowi, stają się rozpoznawalne.
Cel projektu, w miarę tworzenia kolejnych edycji, także się rozwija. Organizatorzy nadal kładą duży nacisk na edukację. Katalog, który jest tworzony do każdej edycji projektu, prezentuje sylwetki artystów. Każda edycja ukazywana jest trochę w innym świetle. Czy to przez chęć pokazania zagranicznych twórców, którzy są zestawieni z rodzimymi artystami. Czy poprzez zwrócenie uwagi na artystę, który dopiero zaczyna wchodzić w świat fotografii, ale jego talent wyprzedza doświadczenie. Czy wręcz odwrotnie, by zwrócić uwagę na rzadki przykład fotograficzny. Organizatorzy próbują wyczuć granicę, czy zdjęcie można zaliczyć do sztuki, czy jednak spełnia ono całkiem inną funkcję. Często pojawia się pytanie ze strony fotografów, dziennikarzy piszących o projekcie, jakie zdjęcia cieszą się największym powodzeniem. Odpowiedź nigdy nie jest jednoznaczna. Od pierwszej edycji, nie ma tematu przewodniego, organizatorzy nie nakładają sztucznych ram formatu, czy techniki. Artyści, bo trzeba zaznaczyć, że w projekcie biorą udział i profesjonalni fotografowie i artyści po uczelniach ASP, ale także zdarzają się amatorzy obdarzeni niewiarygodnym talentem. Wszyscy biorący udział w projekcie, mają dowolność, jeśli chodzi o temat, technikę i format. Raz popularna jest fotografia czarno-biała, innym razem barwna. Pojawiają się spore fotografie, jak 100 x 70 cm, 140 x 110 cm, ale także prace małe, jak 9 x 5,5 cm. Jeśli chodzi o sprzedaż prac, to także nie ma jednego modułu, który przyciąga kolekcjonerów. Może być to znane nazwisko, ale także konkretny kadr, czy technika. Jedni zbierają pejzaże, inni akty. Ktoś może interesować się tylko konkretną dekadą twórczości artysty, czy kolekcjonowaniem fotografii z konkretnego rejonu. Projekt zakłada promocję fotografii o walorach kolekcjonerskich w ogóle. Dlatego też, katalog budowany jest jako tzw. panorama chronologiczna. Nie chodzi o prezentację twórców ze względu na ich datę urodzenia, ale na epokę, w której tworzyli, tworzą. Dlatego też na wystawie i aukcji pojawiają się prace z XIX wieku, wykonane w technice kolodionowej i prace wykonane w najnowszych technikach cyfrowych, nawet z użyciem folii lentikularnej. “Fotografia Kolekcjonerska” to także obiekty fotograficzne, light boxy. Trzeba zaznaczyć, że dowolność tematyczna, technologiczna musi być spięta klamrą tzw. fotografii o walorach archiwalnych. Głównym akcentem “Fotografii Kolekcjonerskiej”, jak sama nazwa wskazuje, jest jej “kolekcjonerskość”. Jednym słowem promowanie fotografii, która musi spełniać określone warunki. W Polsce normalizacja tworzenia prac fotograficznych jest jeszcze niedookreślona. Każdy artysta zaproszony do udziału w projekcie, dostaje do wypełnienia specjalny formularz, który spełnia rolę formatu, dokładnego opisu zdjęcia. Artysta w odpowiednie miejsca wpisuje dane, jak: technika wykonania fotografii, format zdjęcia, nakład. Najnowsze prace powinny posiadać certyfikat jakości, gdzie producent daje gwarancję wydruku archiwalnego, np. odpornego na działanie światła, na odpowiedni okres czasowy, np. ok. 100 lat. Tworzenie normalizacji jest przydatne dla samych fotografów, ale także dla kolekcjonerów, historyków sztuki, marszandów. “Fotografia Kolekcjonerska” to niełatwe przedsięwzięcie. Nie chodzi o to, by dwa razy do roku w kwietniu i w listopadzie organizować taką samą wystawę i aukcję fotografii. Trzeba zaznaczyć, że jest to siódma edycja projektu. Każda zakłada, że wśród artystów, którzy pojawiają się na aukcji, następuje pewna rotacja. Co aukcję, organizatorzy zapraszają także nowych artystów, by pokazać, że ta dziedzina sztuki wciąż się rozwija. Pojawiają się nieznane nazwiska, nowe spojrzenia na fotografię. Projekt służy równiez temu, by pokazać inne oblicza fotografów z wyrobioną już renomą. Ich świeże prace lub fotografie dawne, zapomniane. Na polskim rynku nie ma projektu, który byłby tak różnorodny pod względem tematu, techniki. Ważne jest, że to przedsięwzięcie jest cykliczne. Z jednej strony Fotografia Kolekcjonerska ma już swoją krótką historię. Marka “Fotografii Kolekcjonerskiej” jest kojarzona w kręgach artystycznych i nie tylko. Przy każdej edycji, organizatorzy współpracują z patronami medialnymi z branży fotograficznej, artystycznej i ogólnej. O projekcie “Fotografii Kolekcjonerskiej” mówiono w Programie I Polskiego Radia, a także w TVP, TVN Warszawa i TV Biznes. Jest to przedsięwzięcie, które należy rozwijać, wspierać. Mimo że przeżywamy, od jakiegoś czasu, mały boom tej dziedziny sztuki, to przed Fotografią Kolekcjonerską jest jeszcze sporo pracy, przede wszystkim edukacyjnej.

 

Eustachy Kossakowski (1925 – 2001)
„Kolor. Eustachy Kossakowski“

Urodził się w Warszawie. Po nieukończonych studiach na Wydziale Architektury na Politechnice Warszawskiej rozpoczął swoją karierę zawodową w 1957 roku, w czasopiśmie „Zwierciadło”. W drugiej połowie lat 50-tych i 60-tych pracował, jako fotoreporter w pismach „Stolica”, „Polska”, „Ty i Ja”. W 1960 roku został przyjęty do Związku Polskich Artystów Fotografików. W latach 60-tych kontynuując swoją pracę fotoreportera, Eustachy Kossakowski wszedł w środowisko awangardy artystycznej skupionej wokół galerii Krzywe Koło i Foksal, teatrów Tadeusza Kantora i Jerzego Grotowskiego. Od 1964 roku współpracował ściśle z Edwardem Krasińskim, fotografując jego instalacje w trakcie ich powstawania. Od momentu powstania Galerii Foksal w 1966 roku, uwieczniał fotograficznie działalność artystów, takich jak Henryk Stażewski, Tadeusz Kantor, Włodzimierz Borowski. Jest autorem unikalnej dokumentacji happeningów i niektórych spektakli teatralnych Tadeusza Kantora (m.in. "Koncert Morski” 1967). W tym okresie powstały także mniej znane fotografie ilustrujące życie codzienne dużych miast i prowincji, które pokazują Kossakowskiego, jako wrażliwego obserwatora. Niezrealizowany projekt wspólnej wystawy z Edwardem Krasińskim dla galerii Foksal – określa koniec współpracy Kossakowskiego z galerią. W 1970 Eustachy Kossakowski osiedlił się z Anką Ptaszkowską we Francji. Pierwszym cyklem powstałym we Francji była słynna seria „Sześć metrów przed Paryżem”, wystawiona w 1971 roku w Musée des Arts Décoratifs w Paryżu. Od 1973 roku Eustachy Kossakowski pełnił funkcję fotografa w Centre de Creation Industrielle w Musée des Arts Decoratifs w Paryżu (1973-78), a później także w l’A.R.C. Musée d’Art Moderne de la Ville de Paris (1982-85) oraz Centre Georges Pompidou w Paryżu.
Dłuższy pobyt w Nowym Yorku, we Włoszech i w Tunezji zaowocował seriami fotografii, w których koncentruje się na problemie koloru i światła. Poszukiwania koronuje album pt. „Lumières de Chartres”, który spotkał się z dużym uznaniem krytyki i publiczności. Sukces ten pociągnął za sobą następne projekty wydawnicze, m.in.: „Pompéi: demeures secrètes”.